Page 11 - Czas przeczytać biblię
P. 11

Chociażby przysłowia. Kto z nas nie zna frazy: „kto przyjaciela
znalazł, skarb znalazł”, pochodzącej właśnie z  Księgi Przysłów,
tak samo jak najbardziej legendarnych postaci biblijnych, jak
Mojżesza, który rozdziela wody, albo Dawida zabijającego z procy
Goliata?

  Nie zniechęca mnie jednak to, że katolicy rzadko i mało sku-
tecznie zabierają się za lekturę świętej księgi. I wydaje mi się, że
może to być jedna z niewielu rzeczy, dla jakich warto poświęcać
się w  naszej posłudze kapłańskiej. Uważam bowiem, że każdy
wierzący może mieć osobistą więź z Biblią, a jedynym na to spo-
sobem, jakkolwiek wydawałoby się to uciążliwe, jest ciągła lektura
tekstu biblijnego, unikanie zarĂłwno czytania okazjonalnego, jak
i wyrywkowego.

  W niektórych przypadkach nie jest to łatwe, ale weźmy choćby
księgę złożoną jedynie z czterech rozdziałów, jak Księga Jonasza: jak
to możliwe, że tak niewielu przeczytało książeczkę, której lektura
wymaga zaledwie kwadransa? I to w pełni zasłużonego kwadransa!

  Od czego więc zacząć? Najpierw musisz mieć Biblię. Jeśli nie
masz, kup ją od razu1, trzymaj pod ręką i przygotuj się do wielkiej
podróży. Nie chodzi o spacer albo krótką wycieczkę, ale o praw-
dziwą wyprawę, która wymaga chęci, czasu i serca.

1  Polecam Biblię TOB [Traduction Oecuménique de la Bible, przekład ekume-
niczny z lat 1975–1976, przyp. tłum.], z bogatymi wstępami i bardzo przydatny-
mi przypisami albo prostszą i „popularniejszą” Biblię Àncora. Obie edycje przed-
stawiajÄ… wersjÄ™ Konferencji Episkopatu WĹ‚och (CEI), uĹĽywanÄ… podczas liturgii.
Sam często używałem przekładu CEI [odpowiednik polskiej Biblii Tysiąclecia,
przyp. tłum.], zarówno „starego” z 1974 r., jak i „nowego” z 2008, ale sięgałem
również do innych tłumaczeń, kiedy wydawały mi się lepsze.

PROLOG	13
   6   7   8   9   10   11   12   13   14   15   16